Amerykańska agencja kosmiczna NASA ogłosiła pomyślne zakończenie kluczowych testów termicznych modelu inżynieryjnego sondy DAVINCI. Urządzenie, które w przyszłości zbada toksyczną atmosferę Wenus, zostało poddane działaniu ekstremalnych temperatur w specjalistycznym piecu przemysłowym w Stanach Zjednoczonych. Zakończenie tych prób przybliża inżynierów do ostatecznej fazy produkcji statku.
Przebieg ekstremalnych testów termicznych sondy DAVINCI
Raport z postępów projektu, opracowany przez Ashley Balzer, potwierdza, że testy termiczne trwały od 28 sierpnia do 10 września 2026 roku. Odbyły się one w piecu przemysłowym w zakładach Rex Heat Treat w miejscowości Bedford, stan Pensylwania. Model wsuwano do komory z okładziną ceramiczną, aby zasymulować szybki wzrost temperatury podczas planowanego lądowania. Technik Christopher Matthews przygotowywał sondę do testu, a dokumentację fotograficzną sporządził fotograf NASA Mike Guinto.
W przeprowadzonych testach wykonano łącznie sześć pełnych cykli symulacji. Podczas prób maksymalna temperatura osiągała 465 stopni Celsjusza (869 stopni Fahrenheita). Czas nagrzewania wynosił około godziny, co dokładnie odpowiada zaplanowanym 55 do 60 minutom opadania sondy w atmosferze planety. Sprzęt przetrwał wszystkie próby bez szwanku, a jego stan był na bieżąco monitorowany za pomocą ponad 100 czujników termicznych. Nadzór nad sprzętem pełnili inżynierowie z NASA Goddard Space Flight Center z miejscowości Greenbelt w stanie Maryland. Podobnej, tak kompleksowej oceny sprzętu kosmicznego w temperaturach panujących na Wenus nie prowadzono w USA od połowy lat 70. XX wieku.
Tytanowa powłoka chroniąca instrumenty badawcze przed zniszczeniem
Model inżynieryjny sondy opadającej, mający rozmiar piłki do jogi, został zabezpieczony specjalną, odporną na korozję powłoką z lekkiego tytanu. Głównym zadaniem tytanowej osłony jest ochrona wewnętrznego oprzyrządowania przed przytłaczającym ciepłem środowiska zewnętrznego. Osiągnięto tu kompromis między wytrzymałością osłony a całkowitą masą konstrukcji.
Kristen Brown, menedżerka sondy DAVINCI w NASA Goddard, zwróciła uwagę na wyzwania inżynieryjne związane z tym środowiskiem. Konstrukcja posiada strategicznie rozmieszczone porty wlotowe, które pozwalają na bezpieczne wpuszczenie gorących gazów do wewnątrz. Dzięki temu instrumenty mogą pobrać ich próbki i ustalić, z jakich cząsteczek się składają, zachowując przy tym integralność sprzętu pomiarowego.
Główne cele badawcze misji na Wenus
Projekt DAVINCI to akronim od Deep Atmosphere Venus Investigation of Noble gases, Chemistry, and Imaging. Misja stanowi program naukowo-badawczy, którego celem szerszym jest zebranie danych naukowych i sprawdzenie, czy Wenus w przeszłości posiadała oceany i była zdatna do życia. Aby zebrać te informacje, na pokładzie sondy umieszczone zostaną kamery, mające stworzyć mapę 3D powierzchni planety w najwyższej rozdzielczości. Informacje o składzie i strukturze cząsteczkowej atmosfery będą przesyłane przez system radiowy do statku nadrzędnego, orbitującego na wysokości 9000 kilometrów (5600 mil).
Jim Garvin, główny badacz misji w NASA Goddard Space Flight Center, potwierdził, że zrealizowano główne kamienie milowe na obecny rok w przyspieszonym harmonogramie. Wcześniej latem pomyślnie przetestowano system obrazowania sondy. Obecne testy termiczne sprawiają, że projekt zbliża się do fazy ostatecznego projektowania i produkcji.
Powyższy tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i opiera się na udostępnionych we wrześniu 2026 roku danych amerykańskiej agencji kosmicznej. Przedstawione parametry techniczne i procedury dotyczą inżynieryjnego modelu testowego, a szczegóły ostatecznej konstrukcji statku kosmicznego mogą jeszcze ulec modyfikacjom przed startem misji.

